czwartek, 16 maja 2013

Pytanko.

Witajcie!


Mam do was kolejne pytanie. 

Czy macie jakieś propozycje na dalsze losy bohaterów??

Jeśli tak to proszę o napisanie ich w komentarzu + jeśli piszecie z anonima ( JUŻ TA FUNKCJA JEST DOSTĘPNA ) proszę o podpisanie się, gdyż zostanie napisana specjalna dedykacja dla tych osób :) 

Pozdrawiam, Ruuuda

wtorek, 14 maja 2013

Ogłoszenie.

Uwaga!


Piszę z dwoma pytaniami, czy dalej kontynuować prowadzenie tego bloga, iż nie wiem czy wam się podoba. 
Nic mi nie daje, że jedna JEDYNA osoba skomentuje.

Więc moje pytania brzmią następująco:

CZY PISAĆ DALEJ?

I CZY INTERESUJĄ WAS DALSZE LOSY BOHATERÓW?


Pozdrawiam, Ruuuda

niedziela, 12 maja 2013

11.

Rozdział 11


***Oczami Pauli***

Gdy weszłam na szpitalny korytarz poczułam się słabo, gdyż zawsze jak odwiedzałam takie miejsca czułam się chora. Lecz teraz to Harry był w ciężkim stanie. Pospiesznie udaliśmy się do recepcji pytając o Styles`sa, po odpowiedzi pobiegliśmy na drugie piętro. Widząc załamanych przyjaciół zrozumiałam, że operacja nadal trwa. Minęło 10 minut, które sprawiało dla mnie strasznie długi upływ czasu. Nagle ujrzeliśmy lekarza. Prosił nas o przywiezienie jego rzeczy.
- Kochanie może pojedźmy teraz szybko po jego rzeczy - zwróciłam się do Liama.
- Dobrze. W takim razie my jedziemy, jakby coś się działo dzwońcie natychmiast - chłopak powiedział do reszty przyjaciół.
- My w takim razie zejdziemy do bufetu po coś do jedzenia - powiedział Niall z Lou.
Szybkim krokiem udaliśmy się do samochodu.


***Oczami Zayna***

Byłem wściekły na tego, który wjechał w Harrego. Podszedłem do ściany, która była naprzeciw mnie i uderzyłem w nią pięściami opierając czołem o ścianę. 
- Zayn... - słyszałem jakby szept, gdy się odwróciłem zobaczyłem nieprzytomną narzeczoną na podłodze. 
Podszedłem szybko biorąc ją w swoje ramiona i próbowałem ocucić lekko nią potrząsając. Nic z tego.
`Cholera` - pomyślałem i wziąłem ją na ręce. Poszedłem szybko do pokoju lekarskiego.
- Panie doktorze moja narzeczona zasłabła przed chwilą, próbowałem ją ocucić ale nic z tego - powiedziałem szybko na jednym tchu. 
- Proszę za mną - powiedział tylko to i udaliśmy się do sali nr 56
Położyłem ją delikatnie na szpitalnym łóżku, odszedłem dwa kroki w tył aby dać więcej swobody lekarzowi i pielęgniarkom, po które zadzwonił lekarz
- Proszę powiedzieć, czy dziewczyna jest na coś chora? - zwrócił się do mnie
- Tak ma cukrzycę, ale panie doktorze co z nią będzie, kiedy się ona obudzi - mówiłem zmartwiony
- Kiedy ostatni raz zażyła insulinę i czy wie pan może jakiego typu jest ta cukrzyca? - powiedział szybko
- Nie wiem ale niech pan poczeka zadzwonię do jej przyjaciółki - powiedziałem wychodząc na korytarz biorąc przy tym telefon do ręki i wybrałem numer Pauli

*rozmowa telefoniczna*

- Halo? coś się dzieje z Harrym? - odezwała się dziewczyna po drugim sygnale
- Niestety tym razem to nie o Harrego chodzi, Camilla zasłabła i do tej pory nie odzyskała przytomności...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Przepraszam, że tyle mnie nie było :(
Miałam wypadek i musiałam dojść do siebie :(

Pozdrawiam, Ruuuda

wtorek, 16 kwietnia 2013

Witajcie!

Uwaga!


    Przepraszam, że tak zaniedbuję pisanie, lecz ostatnio miałam problemy ze zdrowiem, byłam na badaniach i nie koniecznie zachwycające wyniki dostałam :(   Jestem aktualnie w szpitalu, pisząc ten post używam tel. Jak wyjdę ze szpitala to gwarantuję, że napiszę coś nowego :)
   Przepraszam jeszcze raz, ale mam nadzieję, że mnie rozumiecie choć trochę :(

Pozdrawiam, Ruuuda

wtorek, 9 kwietnia 2013

UWAGA!

UWAGA!

Założyłam z kumpelą nową stronę, na której zaczynamy pisać opowiadanie miłosne :)
Serdecznie zachęcam wszystkich do czytania tego opowiadania oraz nowego oto LINK

 http://milosnewariacje.blogspot.com/
Pozdrawiam, Ruuuda ;)

piątek, 22 marca 2013

10

Rozdział 10

***Oczami Zayna***

Wchodząc do windy z Camillą robiło mi się gorąco myśląc cały czas o Harrym i jego wypadku. Winda zatrzymała się na drugim piętrze, wybiegliśmy z niej w poszukiwaniu Louisa. Po chwili usłyszeliśmy nasze imiona. Wołał nas Lou. Udaliśmy się do niego szybkim tempem. 
- Lou co z nim? Jak to się stało? - powiedziała głośno i szybko moja narzeczona.
- Jechał do domu, gdy nagle jakiś wariat wjechał w niego, Zayn, Camilla on walczy teraz o życie - Lou opadł na ziemie zjeżdżając plecami po ścianie
Camilla usiadła na krzesełku zakrywając twarz drżącymi dłońmi. `To nie tak miał wyglądać ten wieczór` pomyślałem i przytuliłem dziewczynę. Siedzieliśmy ponad godziną w milczeniu od czasu do czasu Camilla popłakiwała.

***Oczami Liama***

Po załatwieniu wszystkich spraw wraz z Paulą i Niallem ruszyliśmy do szpitala, w którym znajdował się nasz przyjaciel. Dotarliśmy tam w szybkim tempie nie zważając na złamane przepisy drogowe. Będąc przed budynkiem `wysadziłem` Nialla i Paulę, biegiem ruszyli w stronę drzwi a sam poszukałem wolnego miejsca na parkingu. Po czym udałem się w tą samą stronę.

***Oczami Camilli***


Siedzieliśmy w ciszy dobre pół godziny, po tym czasie pojawiła się w szpitalu moja przyjaciółka z Liamem i Niallem. Po kolejnych 10minutach wyszedł lekarz z sali operacyjnej w niebieskim wdzianku. Podszedł do nas z wiadomością, że nasz przyjaciel będzie żył i że teraz zostanie przewieziony do sali pooperacyjnej. Prosił nas o przywiezienie jego rzeczy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Przepraszam, że krótki rozdział ale niedługo wyjeżdżam i chciałam byście mieli w miarę szybko nowiutki post :)
Wybaczcie jeśli są błędy i jak jest mało interesujący :( Dawno nie pisałam i dlatego wyszedł mi taki :(

Pozdrawiam, Ruuuda :)

środa, 20 marca 2013

:)

Uwaga!

Powracam do pisania :)

Już w weekend możecie oczekiwać nowego rozdziału :) 

Pozdrawiam, Ruuuda ;p