wtorek, 20 listopada 2012

3.


Rozdział 3

 Od razu rozeszłyśmy się do swoich pokoi przebrałyśmy się i wyszlysmy poogladac okolice. Oczywiście jak na poczatku musialysmy sie zgubic i nie bylo za ciekawie ...

******* 

***Oczami Pauli***



Od razu chodziłyśmy ścieżkami, które wydawały nam się znajome. Gdy po 10minutach chodziłyśmy ciągle w kółko. Nikogo tutaj nie znałyśmy była godzina 19 w tym czasie Londyn pochmurniał, zrobiło sie ciemno a w miejscu gdzie stałysmy nie bylo oswietlenia, po 5 minutach ujrzałyśmy w dali cienie trzech mężczyzn po chwili dołączyło do nich jeszcze dwóch. Strasznie się bałyśmy. Przytuliłyśmy się do siebie modląc się aby nic nam nie zrobili. Po kolejnych paru minutach zbliżali sie powoli w nasza strone, nogi miałyśmy jak z waty. Lecz nagle przyspieszyli w naszym kierunku, zobaczyli nas myslałyśmy o najgorszym co mogło by sie stać. Nagle ujrzałyśmy pięciu członków zespołu One Direction. Byłysmy szczesliwe, ze to oni. Po czym jak Camilla zobaczyła przystojnego mulata zaniemówiła, mulat stanął i spoglądał na nas ze smutkiem.
- Przepraszam, że zapytam stało sie cos? - zapytał zielonooki loczek
- Harry ja je znam, poznałem je w samolocie - oznajmił Zayn - ale co robicie tutaj same ?
- Poszłysmy poogladac okolice i przy okazji zjesc cos na miescie ale zabłądziłyśmy - powiedziałam ze strachem i drżącym głosem po którym można było sie spodziewać najgorszego
- A Camilli co sie stało? czemu sie nie odzywa? co jej jest? - zapytał ze zmartwieniem ciemnooki mulat
- Pierwszy raz jest przestraszona, nie wiedziałyśmy, że to wy - odpowiedziałam ze wzrokiem wbitym w moje buty
 - Zwracając uwage na to, ze jestesmy wszyscy razem chciałbym przedstawić cały zespół to jest Harry, Niall, Louis i Liam no i ja - powiedział dumnie mulat
- Miło mi was poznać - czterej chłopacy odpowiedzieli chórem
- Wiecie mieszkamy niedaleko może wpadłybyście do nas co ? jest zimno na dworze a gdy sie ogrzejecie i zjecie ciepły posilek Zayn i Liam odwieźli by was do hotelu - zaproponował Harry z wielkim bananem na twarzy a zarazem smutnymi oczami 
 - OK nie ma sprawy - Odpowiedziała Camilla
Nagle wszyscy wytrzeszczyli wielkie gały na rudowłosa dziewczyne, ktora po raz pierwszy sie odezwala odkad rozmawialismy razem

***Oczami Zayna***

Gdy spotkaliśmy tak dziewczyny w pustej ciemnej uliczce zaniepokoiłem sie widokiem smutnej i drżącej rudowłosej Camilli. Pogadaliśmy z Paulą i gdy chcialem zapytac czy by wpadly do nas Harry mnie wyprzedzil z pytaniem. Tak po 15 minutach bylismy w naszym wspólnym domu. Dziewczyny usiadły na sofie w salonie a my poszlismy do kuchni przyrządzić moje ulubione danie `kurczaka z warzywami` mialem nadzieje, ze im to zasmakuje. po chwili wyszedlem z kuchni do salonu sprawdzić co z dziewczynami zobaczyłem rudowłosa dziewczyne na podlodze i kleczaca obok niej Paule próbująca ja ocucić szybko zerwalem sie i podbieglem do nich
- Co sie stało ? - zapytalem zaniepokojony 
- Nie wiem wyszłam tylko do łazienki gdy przyszłam była juz nieprzytomna - odpowiedzialam smutna
- Chłopaki !!! chodzcie szybko !!! dzwońcie po pogotowie !!! - krzyczałem najgłosniej jak moglem po chwili uspokoilem sie - czy ona jest na cos chora ? 
- Ona ma cukrzyce musi szybko dostać insuline - szybko odpowiedziala

Po chwili pogotowie przyjechalo i zabrało ją i Paule do szpitala ja postanowilem swoim samochodem a chłopacy osobno by w razie czego moc zabrac je do nas. Po 10 minutach dotarlismy do szpitala. Pobiegłem do recepcji zapytac sie w ktorej sali leży ale jak na złość wiedziałem tylko skąd jest i jak ma na imie nie wiedzialem nazwiska. Ale gdy sie obajrzalem do tylu siedziała skulona na podlodze Paula.
- Paula i jak co z nia - zapytalem z zaszklonymi oczami
- Jest nadal nie przytomna podano jej insuline i za parenascie minut powinna sie wyburdzic - odpowiedziała
- TO dobrze martwiłem sie o nia tak jak chłopacy a wlasnie oni pojechali do apteki kupic pare flakonikow insuliny i pomyslalem czy ty i Camilla moglibyscie zostac u nas na pare dni poki nie mamy koncertu a ona wydobrzeje ? - zapytałem z mysla ze sie zgodzi
- Dobrze zostaniemy bo ja bym chyba nie wyrobiła w mieszkaniu wiedzac ze to sie znowu powtórzyło - odpowiedziała ze łzami w oczach
- Moge Cie o coś zapytac? - zapytalem szatynke
- No jasne a o co chodzi ?- odpowiedziała bez chwili namyslu
- Czy Camilla ma kogoś ? i czy mialbym u niej szanse ? - chcialem aby odpowiedziala przeczaco na pierwsze pytanie i pozytywnie na drugie i tak sie stalo
- Camilla rozstała się z chłopakiem jakies 7 miesiecy temu bo on ja zdradzil a na to drugie pytanie Ci nie odpowiem sam sie jej zapytaj, stoi za Toba - usmiechnela sie

***Oczami Camilli***

Czy ja dobrze usłyszałam? Pytał sie czy ma u mnie szanse? Boże jestem taka szczesliwa chciałam o to samo zapytac. Tylko bałam się ze on mnie wykorzysta przeciez moze miec kazda. Gdy Paula powiedziała mu ze stoje za nim szybko obrocil sie. Na jego twarzy pojawil sie wielki usmiech. Wstał podszedł do mnie i mnie przytulił. Sama nie wierzylam w to co sie stało .. Sławna gwiazda Zayn Malik mnie przytulił .. Byłam cała w skowronkach po chwili stanal prosto i mnie pocalowal w policzek
- Camilla mam pytanie - zapytal niepewnie
- Tak? o co chodzi? - odpowiedziałam szybko jak tylko moglam
- Czy chciałabyś się umówić na kolacje ze mna jutro wieczorem ? - mial drżący głos chyba bał sie ze mu odmowie
- Oczywiscie ze tak ale teraz ide podpisac wypis i zbieramy sie do domu dobrze ? - usmiechnelam sie 
- A chcialem Ci powiedziec ze na jakis czas zostaniecie u nas poki nie mamy jeszcze koncertu bo martwie sie o Ciebie a Paula sie juz zgodziła z tego co sie domyslam to tylko ze wzgledu na Liama dzisiaj widzialem jak patrzyli sobie w oczy i oboje sie usmiechali - zachichotal radosnie mulat

Po 30minutach znajdowalismy sie w naszym hotelu  aby zabrac najpotrzebniejsze rzeczy. Naszczescie jeszcze sie nie rozpakowywalysmy. Zayn i Liam zabrali nasze walizki a my zeszlismy na parking gdzie stal nasz <w sumie ich> samochod. Ale to do czasu. Po 15 minutach znajdowalismy sie w willi zespolu. bylo 7 pokoi, tyle samo łazienek, wielka kuchnia polaczona barkiem z salonem i przedpokoj. Kazali nam wybieraz pokoje. Ja trafilam blisko Zayna a Paula niedaleko Liama. Byłysmy szczesliwe ze tu jestesmy. Ja miałam pokoj w odcieni beżu do tego ciemna podłoga która wpółgrała z dosc ciemnymi meblami. Po srodku bylo wielkie łóżko i piekny widok na ocean. Paula miała pokoj w kolorze mietowym jasna podłoga z ciemnymi meblami łóżko po srodku lecz ona miala widok na piekny ogród z wielkim basenem. Poszłam pod prysznic, po 15 minutach wyszlam i poszlam sie przebrac do spania. Po chwili położyłam sie na łozku i zasnelam nie wiedzac nawet kiedy.

***Oczami Pauli***

Poszłam do salonu gdzie byli wszyscy prócz mej przyjaciolki.. Pewnie poszła spac, pomyslam. Usiadłam pomiedzy Liama a Louisa. Niall wpieprzyl cala paczke chipsow i jeszcze byl glodny to zamowilismy wszyscy po 3 duzych pizzach. Harry i Zayn uważnie ogladali wlaczony wczesniej horror. Ja miałam głowe położoną na ramieniu Liama, Niall zajadal dalej pizze, a Louis cos bazgral w telefonie. Nagle Zayn wszedl na gore i uslyszalam trzask drzwi, pomyslałam ze pewnie poszedl spac.. no tak mi sie przynajmniej wydawalo..

*** Oczami Zayna***

Poszedłem sprawdzić co ten piekny rudowlosy aniolek porabia. Chciałem jej nie obudzic ale niestety miala otworzone okna i był przeciąg nagle drzwi trzasnely, probowalem je otworzyc i na nic ... no super ciekawe co sobie teraz oni pomysla.. Ale to nic wazne ze ona sie nie obudzila, tak słodko wygladala kiedy spi. Zrozumialem ze nie chce jej juz nigdy opuszczac . Mimo ze malo ja znam lecz czulem ze gdy ja przytulilem mialem pelno motyli w brzuchu i ona pewnie tez bo taki malutki dreszczyk ja przeszedl gdy ja pocalowalem w policzek. Postanowilem podejsc do lozka i to powtorzyc. Na moje nieszczescie ona sie przez to obudzila ale miala wielki usmiech na twarzy. 
- Czyżby aniolek sie obudzil ? - zapytalem 
- Jaki aniolek , ze co znowu ? - zapytala ze zdziwieniem
- O Tobie mowilem rudowlosa pienka istoto ktora spi w moim pokoju - powiedzialem tak bo chcialem zobaczyc co zrobi
- Co ? to twój pokoj ? przepraszam juz wychodze i pojde szukac wolnego pokoju - powiedziala ze spuszczona mina wyskakujac szybko z łóżka w mega seksownej piżamie 
- Uuuu ale meeega widok - powiedzialem co myslalem 
- A tak ? to jest niby piekny widok ? wlosy na kazda strone bez makijazu i to niby piekne ? hahaha - zasmiala sie głosno
 I tak zaczelismy rozmawiac do bardzo pozna


***Oczami Harrego***

Gdy ogladalismy horror Zayn nagle gdzieś się zmył.. Zrobilo sie tak dziwnie gdzy dziewczyny przyszly Liam nie moze oderwac od niej wzroku jak by sie zakochal tak samo Zayn wedruje myslami wokol tej rudowlosej niesamowitosci. Louis spal na fotelu .. wiec postanowilem tez sie ulotnic to swojego pokoju sie polozyc przeciez jutro koncert trzeba wypoczac. . Gdy tak szedlem powoli po schodach uslyszalem smiechy Zayna i Camilli.. Postanowilem pojsc do nich i przypomniec mu o koncercie ale nie moglem otworzyc drzwi .. zaczalem walic w nie pięściami a gdy przestalem uslyszalem głos Zayna
- Harry to ty ? drzwi sie zatrzasnely i nie mozemy wyjsc moglbys sporawdzic pomoc ?? tylko szybko bo jestem spiacy a nie moge spac z tym aniolkiem bo chca aby sie wyspala - i zayn nagle zaczal sie smiac po chwili ucichl bo uslyszalem donosny huk ...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 

2.


Rozdział 2

***Oczami Camilli***

Bardzo się cieszyłam, że jutro już wylatuję do Londynu z moją przyjaciółką. Nasze rodziny cudnie się postarały o ten prezent. Samolot miałyśmy o 15.50 więc tak bardzo nie musiałyśmy się spieszyć. Paula była u mnie już od 10.15   i pomagała mi się spakować po czym ja udałam się do łazienki w celu odbycia porannej toalety lecz tym razem moje rude dość długie falowane włosy upięłam na bok aby zasłaniały prawe ramię. Po 30 minutach wyszłam w celu ubrania się założyłam http://everyday-life-el.blogspot.com/2011/08/zestawy-ubran-do-szkoy-i-nie-tylko-part.html <tylko bez kapelusza>i pomogłam przyjaciółce podczas pakowania moich rzeczy. O 13 zjadłyśmy obiad i patrzałyśmy czy wszystko mamy w torbach. Od razu poszłyśmy do samochodu mojej mamy, która zawoziła nas na lotnisko. Miałyśmy niestety ok 30km do przejechania dlatego wyjechałyśmy wcześniej by się nie spóźnić, podczas podróży obie śpiewałyśmy jedną z piosenek One Direction `What Makes You Beautiful` oraz jeszcze pare innych  i w takim tempie dojechałyśmy na lotnisko, była 15.30 więc miałyśmy czas na pożegnanie. Po czym poszłyśmy od razu na odprawę która zajęła nam 10 minut oddałyśmy bagaże i ruszyłyśmy na pokład samolotu. Siedziałyśmy we dwie gdzie po paru minutach podszedł do nas pewien chłopak
- Przepraszam mógłbym się dosiąść ? - zapytał ciemnooki mulat
- Tak nie ma sprawy - obie równocześnie odpowiedziałyśmy po czym momentalnie zaśmiałyśmy
- Wybaczcie czy ja mam coś na twarzy, że się zaśmiałyście - spytał z sarkazmem
- Nie po prostu my tak mamy, ale czy ty nie jesteś przypadkiem Zayn Malik? - zapytała Paula po chwili myślenia
-Ehh tak, tak to ja tylko nie piszczcie, prosze bo nie chcie aby inni się zorientowali - poprosił nas mulat ze smutna mina
- Spokojnie my do takich nie należymy mimo, ze was uwielbiamy ale staramy sie zachowywać normalnie - uśmiechnęłam się do ciemnookiego

***Oczami Zayna***

Ahh ale ta rudowłosa jest śliczna i ciekawe dokąd leci z przyjaciółką, nie wiem czy poprosic o numer czy raczej juz siedzieć cicho przez dalszy lot ale przecież to nic nie zaszkodzi a przede wszystkim chcialbym znac ich imiona - pomyslalem sobie
- Przepraszam a jak macie na imie jesli moge wiedziec? - zapytalem
- Yhmm ja nazywam się Camilla - odezwała się rudowłosa - a ja Paula
- A powiedzcie skąd jesteście bo macie inny akcent
- Jesteśmy z Polski i lecimy do Londynu w ramach prezentu od rodziców na zakończenie roku szkolnego w miare z pozytywnymi ocenami - zasmiała się rudowlosa
- Lecz gdy się juz znamy możesz nam mówic po ksywkach jestem Pyszczek a to jest Ruuuda - odezwała sie szatynka
- No dobrze skoro tak chcecie nie ma sprawy - uśmiechąłem się

***Oczami Pauli***

To niesamowite, że poznałyśmy jednego z One Direction. Lecz mi i tak bardziej podoba się Liam. Zauważyłam, że mulat ciągle spogląda na Camille. 
- Ruuuda? mam pytanie - zapytałam po cichu by ciemnooki nie usłyszał
- Tak? o co chodzi? - odpowiedziała z wielki zaciekawieniem i spojrzała na mulata, ktory przysypiał
- Podoba Ci sie on? Ciągle na siebie zerkacie czyżbyś się zauroczyła? podstępnie zachichotałam
- Ja? no coś ty przeciez wiesz, ze on by ze mna nigdy sie nie umówił a co dopiero miałby się zakochac jestem zwykla osoba a on jest wielka gwiazda do tego może mieć każdą - smutnie odpowiedziała
-  Ale może coś z tego by było przecież możemy sie lepiej poznać na koncercie z całym zespołem mamy po to te wejsciowki, ktore odbierzemy w hotelu - sprytnie odpowiedzialam - mi też podoba sie jeden członek z One Direction ale jak na razie to tajemnica 
- Może wtedy sie zastanowie - odpowiedziała niechetnie

Po 10 minutach miły głos poinformował nas, ze mamy zapiac pasy bo startujemy.

***Oczami Camilli***

Po rozkazie zapiecia pasów od razu to wkonałysmy tylko Zayn spał i musiałam mu zapiac pasy gdy juz zapinałam obudził sie i się usmiechnal po czym odwzajemnilam usmiech. Moze Paula ma racje ze gdy sie poznamy bardziej sie do siebie zbliżymy ale watpilam w moje przemyslenia , przeciez mogl miec kazda na co ja mu taka zwykla dziewczyna.

Po 30 minutach obie zasnelysmy. Gdy minely 2 godziny obudzilam sie i uslyszalam ze ladujemy i mamy zapiac pasy. Przebudziłam Paulę i przekazałam jej to co uslyszalam po czym to samo zrobilam z Zaynem. Gdy wyladowalismy zaczelismy pokolei wychodzić Paula, ja i Zayn. Mulat pomogł mi z bagazami i gdy chcielismy sie pozegnac dał mi buziaka w policzek byłam bardzo szczesliwa. Po chwili podeszłam z Paula do taksówki i wskazałam adres hotelu w którym byłyśmy zameldowane. Po półgodzinie drogi <oczywiście jak to Londyn i w wieczornych porach korki byly masakryczne> dotarlysmy do hotelu. Weszłyśmy do środka ukazało nam sie pięknie ozdobione wnątrze wielkiego budynku. Podeszłysmy do recepcji.
- Dobry wieczór w czym pomóc? - odezwała się recepcjonistka <oczywiście po angielsku>
- Dobry wieczór miałyśmy zarezerwowany pokój na nazwisko Martin - powiedziałam
- Ah tak o to klucze i prosze udac sie na 9 pietro. Miłego pobytu w naszym hotelu - wyszczeżyła się kobieta
Wjechałyśmy windą zgodnie z jej poleceniem. Dotarłyśmy do pokoju nr 2356 gdy go otworzyłyśmy byłysmy w wielkim szoku. Nasi rodzice wynajeli nam wielki apartament który wygladał tak http://www.newsweek.pl/bins/Media/Pictures/be/beeb/beebc13dde074358bf67be10ba5d00b8.jpg Było przepięknie . Od razu rozeszłyśmy się do swoich pokoi przebrałyśmy się i wyszlysmy poogladac okolice. Oczywiście jak na poczatku musialysmy sie zgubic i nie bylo za ciekawie ...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ciąg dalszy w nastepnym rozdziale :)
Myśle, ze jestescie ciekawi dalszych losów Camilli i Pauli . :)

1.


Rozdział 1

***Oczami Camilli***

Była godz. 6.30, piątek, zakończenie roku szkolnego.
Wstałam niechętnie obudzona przez budzik. Najchętniej bym go w końcu rozwaliła ale skoro to mój telefon, postanowiłam odpuścić. Poszłam od razu do łazienki aby wykonać poranną toaletę <pójść pod prysznic, umyć zęby, nałożyć lekki make-up oraz wyprostować włosy> - przecież musiałam jakoś wyglądać na rozdaniu świadectw. O 7.15 postanowiłam się ubrać w  http://img.stylistki.pl/sets/set-do-pracy-s148851.jpg . Gdy byłam już ubrana zeszłam na śniadanie do naszej niewielkiej kuchni. Przy stole siedziała już mama z miną myślicielki z pewnością chciała mi przekazać jakąś wiadomość. Uroczyste zakończenie roku szkolnego było na 8.20 więc nie spieszyłam się. Zjadłam śniadanie i po chwili rozległ się dźwięk dobywający za drzwi wejściowych. Poszłam sprawdzić i była to moja przyjaciółka Paula, jak zawsze punktualna. Była ubrana w http://i.pinger.pl/pgr100/cb6abbce0021170f48e8efa9/fasw+i+hm+3.JPG wyglądała prześlicznie. Poszłyśmy jeszcze do kuchni bo chciałam porozmawiać z mamą.
- Mamo? Powiesz mi co się stało? - zapytałam
- Córeczko nic się nie stało. Powiem Ci jak wrócicie ze szkoły. - uśmiechnęła się i puściła oczko do Pauli, a ta to odwzajemniła. Nie miałam pojęcia co szykowały ale postanowiłam, że dowiem się potem.
 
***Oczami Pauli***

Gdy mama Pauli puściła mi oczko to już wiedziałam, że nadszedł czas by Camilli o tym powiedzieć. Od razu wyszłyśmy z domu Ruuudej i udałyśmy się do szkoły gdzie od niej miałyśmy jakieś 10 minut drogi. Szłyśmy w niezręcznej ciszy. Wiedziałam, że męczy ją to co mamy jej do powiedzenia. Ale musiałyśmy zaczekać. Po 10 minutach dotarłyśmy do szkoły. Poszłyśmy do klasy i przywitałyśmy się ze znajomymi po czym od razu ruszyłyśmy w stronę sali gimnastycznej gdzie miała odbyć się uroczystość. Usiadłyśmy na wyznaczonych miejscach dla naszej klasy i oczekiwałyśmy na przyjście wszystkich uczniów wraz z gronem pedagogicznym i naszego `wspaniałego` dyrektora.

Po pełnej godzinie rozeszliśmy się do klas wraz z wychowawcami. Wszyscy usiedli na swoich miejscach i czekali na wręczenie świadectw oraz na zasłużony odpoczynek przez dwa miesiące od tej `budy`. Po kolejnej godzinie udałyśmy się do domu Camilli.

*** Oczami Camilli***

Nareszcie doszłyśmy do domu. Chciałam tylko iść się położyć i odespać te całe 10 miesięcy nauki. Przypomniałam sobie o rannej rozmowie z mamą. Od razu poszłam do salonu gdzie siedziała Paula z mamą i o czymś widocznie rozmawiały.
- Yhmm mamo? Miałyśmy porozmawiać. - powidziełam
-Ah tak dziecko siadaj. Mam wspaniałe wieści dla Ciebie i Pauli, choć ona już o tym widziała to postanowiłyśmy, że powiemy Ci to wspólnie. Mimo iż ojca nie ma bo ciągle w pracy pewnie też się będzie cieszył razem z Tobą. - odpowidziała
-No dobrze ale powiedzcie już o co chodzi bo bardzo jestem ciekawa - oznajmiłam - A ty? najlepsza przyjaciółka i mi nic nie powiedziałaś? - tym razem zwróciłam się do Pauli groźnym tonem. Ona jak nic tylko się uśmiechała - no więc powiecie mi o co chodzi?
- Camilla wiem jak lubisz One Direction i z tego co wiem to znajdują się właśnie w Londynie i ... - po czym nie mogłam dokończyć i przerwała mi moja przyjaciółka 
- I co w związku z tym? No mów szybciej! - krzyknęłam 
- Powiem Ci tylko mi nie przerywaj - odwzajemniłam groźnie - i jutro wylatujemy do Londynu na całe wakacje, nasi rodzice ustalili, że wykupią dla nas wejściówki na koncert i za kulisy oraz abyśmy mogły z nimi porozmawiać - dodałam wszystko na jednym wydechu aby mi nie przerwała.
- Co? to niesamowite dziękuję wam! - po czym przytuliłam się do mamy i przyjaciółki z wielkim bananem na ryju

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wybaczcie, że wszystko od nowa będzie :( 

Bohaterowie opowiadania


Camilla

Dla przyjaciół `Ruuuda`.
Pochodzi z Polski, z małego miasta niedaleko Krakowa.
Pracowita, utalentowana 17. latka.
Jej zainteresowania to m.in. taniec (HH i C-walk), śpiew, skateboarding oraz szkic.
Jest bardzo popularna w swojej szkole.










Paula

Dla przyjaciół `Pyszczek`
Pochodzi z Polski, z małego miasta niedaleko Krakowa.
Pozytywnie zakręcona, kocha być w centrum uwagi.
Jej przyjaciółką jest Ruuuda chodzą do tej samej szkoły oraz klasy.
Jej zainteresowania to m.in.taniec (HH i C-walk) i skateboarding.









Niall James Horan 

 Ma 19 lat.
Pochodzi z Mullingar w Irlandii.
Potraf grać świetnie na gitarze. 
Niall kocha jeść i jest trochę nieśmiały.
Jest farbowanym blondynem.

 Zayn Javadd Malik

Ma 19 lat.
Pochodzi z West Lane Baildon. Aktualnie mieszka w Londynie.
Jest troszkę próżny ponieważ zawsze ma ze sobą lusterko, lubi dobrze wyglądać.
Nastolatek jest pochodzenia pakistańskiego.











Harry Edward Milward Styles

Ma 18 lat.
Pochodzi z Wielkiej Brytanii.
Mówią na niego Hazza.
Harry jest bardzo przyjazny i pozytywnie nastawiony do życia.
 

Liam James Payne

Ma 19 lat.
Pochodzi z Wielkiej Brytanii jak Harry.
Liam jest najodpowiedzialniejszy z całej piątki.
  

Louis William Tomlinson

Ma 21 lat.
Wszyscy mówią na niego Lou.
Pochodzi z Donecaster w Wielkiej Brytani.
Louis mimo swojego wieku zachowuje się jak dziecko.
Bardzo lubi marchewki.